
Tysiące hektarów ziemi a wraz z nimi niezliczone ilości zwierząt i roślin. Tyle właśnie pochłonął kilkudniowy pożar największego parku narodowego w Polsce. Straty nieodwracalne i powiększają się z każdą godziną. Mimo zaangażowania Państwowej Straży Pożarnej, wsparciu Ochotniczej Straży Pożarnej oraz Wojsk Obrony Terytorialnej losy parku pozostają pod znakiem zapytania.
Pożar Biebrzańskiego Parku Narodowego i nie tylko
Park stanowi dla schronienie dla wielu zagrożonych gatunków roślin i zwierząt. Już teraz przy 6 tys. ha2 spalonej ziemi straty szacowane są jako nieodwracalne w przyrodzie. Winą jest brak właściwej gospodarki wodnej, brak zbiorników retencyjnych, a konsekwencja ich braku? Polska zmienia się powoli w pustynie. Mam natomiast pytanie: Gdzie są ekolodzy? Gdzie jest osławione ekologiczne dziecko – Greta Thunberg?
Żaden ekolog nie zgłosił się by ratować w Polsce jeden z najwiekszych parków, który jest również uznany przez międzynarodową organizację taką jak BirdLife International. Ekolodzy pojawiają się jak można łatwo zrobić rozgłos, ale akcji pomocy z ich strony kiedy jest rzeczywiście potrzebna – brak.
Jako miłośnik spędzania wolnego czasu w otoczeniu przyrody to pożar Biebrzańskiego Parku Narodowego budzi we mnie rozpacz i złość. Nie wiem czemu mam poczucie, że temu wszystkiemu dało się zapobiec.
Nie tylko w Biebrzańskim Parku Narodowym pojawił się pożar, ale również po Słowackiej części Tatr Zachodnich, a konkretniej w Dolinie Żarskiej. (Link do informacji TUTAJ).
Kosmiczny Problem, czyli Ziemia otulona w śmieciach
Nasze problemy sięgnęły już gwiazd, a konkretniej – kosmosu. Ilość kosmicznych śmieci jakie znajdują się nad nami jest ogromna. Według NASA w niższej orbicie Ziemi lata około 6 000 ton kosmicznych śmieci. Jest też „dobry” aspekt tego – pobiliśmy rekord w zaśmieceniu tej orbity bo zajęło nam to niecałe 70 lat.

Wszystko co się dzieje jest naszą odpowiedzialnością. Każdy z nas korzysta z luksusów tej planety, każdy z nas korzysta z jej zasobów naturalnych, ale zapomnieliśmy dać czegoś w zamian. Odrobiny pomyślunku i troski. Najwyższa pora wziąć sobie te ostrzeżenia ze strony natury do serca.